Toruńska Liga Unihokeja : MECZ GWIAZD

Pierwszy mecz gwiazd odbył się na początku lutego 2007 roku.


Zdecydowane i w pełni zasłużone zwycięstwo odniosła reprezentacja grupy B, która rozbiła rywali z grupy A aż 11:1!
Najskuteczniejszym graczem spotkania okazał się Marcin Elszkowski z FP Teamu - zdobywca 3 bramek. Mimo jednostronnego pojedynku mecz mógł się podobać licznej, jak na nasze warunki, publiczności.

Już od pierwszej minuty spotkania sporą przewagę uzyskała drużyna złożona z zawodników grających w Grupie B. Szczególnie pierwsza piątka tego zespołu wyprowadzała świetne akcje kończone groźnymi strzałami na bramkę Mateusza Sosnowskiego. Po jednym z takich uderzeń, już w drugiej minucie, Krzysztof Mazurski umieścił piłkę w siatce. Od tego momentu gra wyrównała sie, a gracze Grupy A mieli kilkukrotnie szansę na doprowadzenie do remisu. Nic z tego, pierwszego gola (i ostatniego zarazem) zdobyli w momencie gdy na tablicy widniał wynik 0:3. Autorem jedynej bramki dla przegranych był Łukasz Bania, który dobił swój, obroniony przez bramkarza, strzał. Pod koniec I połowy świetną okazję do podwyższenia wyniku mieli gracze Grupy B jednak nie wykorzystali dwuminutowego okresu gry w przewadze. Na ławkę kar powędrował Piotr Kujoth za zagranie piłki ręką.

Koniec I połowy, świetny nastrój w drużynie B i konsternacja w A. Okazało się, że gra trójką obrońców nie sprawdza się, ale z powodu braków kadrowych nie można wprowadzić dodatkowego gracza na tą pozycję.

Druga połowa zaczęła się dla zawodników Grupy A jeszcze gorzej niż pierwsza. Dążąc do wyrównania zapomnieli o obronie, co spowodowało utratę 2 bramek w przeciągu pół minuty. Niejednokrotnie dochodziło do sytuacji gdy 2 a nawet 3 graczy przeciwnika miało przed sobą tylko bramkarza. Paradoksalnie, w momencie gdy Tomasz Bartoszewski siedział na ławce kar, graczom Grupy B po raz kolejny nie udało sie strzelić gola mimo liczebnej przewagi. Może gdyby Grupa A cały mecz grała w czwórkę to wynik spotkania byłby bardziej korzystny? Ostatnie dziesięć minut spotkania to dobijanie przeciwnika w wykonaniu zawodników z drugiej piątki Grupy B. Nieliczne kontry pokonanych zazwyczaj kończyły się niecelnymi strzałami lub paradami bramkarza Marka Włodkowskiego.

O ile w drużynie B na wyróżnienie zasłużyli wszyscy zawodnicy, o tyle w grupie A ciężko wskazać kogoś kto zasłużyłby swoją grą na pochwałę. Warto jednak podkreślić, że sprawą priorytetową był nie wynik, a dobra zabawa. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku po raz kolejny uda się zorganizować mecz czołowych zawodników ligi.

Grupa A - Grupa B 1:11 (1:3)

0:1 Mazurski - Wegenke (1:27)
0:2 Elszkowski - Mazurski (10:38)
0:3 Fleiszer (12:24)
1:3 Bania - Witkowski (16:27)
1:4 Kurlit - Postek (22:15)
1:5 Fleiszer - Wegenke (22:25)
1:6 Kurlit - Postek (26:21)
1:7 Elszkowski - Czubak (29:22)
1:8 Czubak - Elszkowski (30:10)
1:9 Księżny - Smoliński (34:19)
1:10 Elszkowski - Fleiszer (37:20)
1:11 Smoliński - Kurlit (39:20)

Składy

GRUPA A

Mateusz Sosnowski - Łukasz Strychalski, Piotr Kujoth, Radosław Koperski, Tomasz Lutomirski, Łukasz Bania - Michał Górski, Tomasz Bartoszewski, Maciej Witkowski, Kamil Tyburski

GRUPA B

Mariusz Gębala, Marek Włodkowski - B
artosz Czubak, Adam Wegenke, Krzysztof Mazurski, Michał Fleiszer, Marcin Elszkowski - Krzysztof Księżny, Jarosław Wasiak, Miłosz Smoliński, Bartosz Kurlit, Wojciech Postek

sędziowie M.Meger, D.Domolewski, A.Kaszlewicz

opr. T.Lutomirski